| Use imagination & perspective, not only PhotoShop from beginning till the end. |


Wieczny pazdziernik porzuć kościWieczny pazdziernik by ~illegalpoet
i chodź
gorącym metalicznym kluczem
otworzę ci bramę
do martwego raju
dla przeklętych
a tam
jest wieczna noc
w zrujnowanej
bezkresnej katedrze
a tam
jest wieczny październik
w gnijących dzikich ogrodach
spowitych bluszczem
a tam
jest wieczna mgła
nieskończona szarość
mokrych wrzosowisk
porzuć oczy
i chodź
ogień strawi
cały nasz wstyd
obyspie drżące ciała
cynamonem i pomarańczą
a w nienaruszalnej mikronicości
popadniemy w głębie
wszechobecnego chłodu
który nie rani
a on


Delirium nocDelirium by ~illegalpoet
tak cicho
kurz opada gęsto
na szary papierowy gąszcz
noc
echa snują
pomiędzy gwiazdami
swe odległe pajęcze sieci
noc
drzazgi tlą się
wątłymi ognikami
w nadpalonej skórze
noc
zagłodzone na kość istnienie
gorączkując dogasa
na mokrej ziemi
...


Ethlinn - spiacej przyjacieluEthlinn - spiacej by ~illegalpoet
w mym pozaczasowym ogrodzie
zgniłozielonym brązowym
heroinowo szarym
jest tak ciemno
siedzę sobie
nad sadzawką prostackiej
czarnej herbaty trzeciego sortu
i bawię pękniętym słońcem
czasem tylko
jakieś ćpuńskie delirium
targnie wściekle moim truchłem
gdzieś hen przemkną drgające akordy
a ty znowu śpisz
i może znów umrzesz
i znów będziesz kimś innym
i znów powiesz że nic się nie stało
przyjacielu...


Erotyk deszczowy chciałabym być bliskoErotyk deszczowy by ~illegalpoet
...
a wtedy
ograbiłabym ziemię
ze zwęglonej na pył
zeszłorocznej jesieni
a wtedy
ugniotłabym czule
ciemne wgłębienia
nad kamieniami
a wtedy
zasiałabym deszcz
na rozgrzanych
piaskowych pagórkach
a wtedy
nurzałabym palce
w ciemnej burzowej chmurze
wywołując grzmoty
...
a wtedy
wino snułoby się
wokół cichych belek
zaplecionych na gorset
a wtedy
motyle drżałyby
rozchylając swą ulotność
i czekając na śmierć
a wtedy
byłoby trzęsienie ziemi
pulsują






